15 grudnia 2013

Słowotwórstwo.

Bardzo dawno nie pisałam wierszy. Zmusiła mnie jednak do tego pewna bezsenna noc, podczas której nie mogłam przestać myśleć o tym wszystkim... Około trzeciej w nocy wstałam, zapisałam to, co kotłowało mi się w głowie i - nieco spokojniejsza - wróciłam do łóżka. A gdy czytam to za dnia... Nie czuję tego tak, jak czułam w momencie pisania. No cóż...
Mimo to, ulokuję ten wiersz tutaj, bo również jest formą moich przemyśleń. Powinien tu być.



Spite naszymi zapachami powietrze
Drżało.
Twoje usta
Tak suche i spierzchnięte
Dla mnie były najmilszym aksamitem.

Nie chciałeś
Twoje ruchy sprzeciwiały się Twej woli
Moje serce biło szybciej, gdy patrzyłam
Jak patrzysz.

Cisza
Przerywana Twoim oddechem
To mogło trwać
Lecz wróciliśmy
Każde do swojego świata.

~ Kocham Cię.