Mimo to, ulokuję ten wiersz tutaj, bo również jest formą moich przemyśleń. Powinien tu być.
Spite naszymi zapachami powietrze
Drżało.
Twoje usta
Tak suche i spierzchnięte
Dla mnie były najmilszym aksamitem.
Nie chciałeś
Twoje ruchy sprzeciwiały się Twej woli
Moje serce biło szybciej, gdy patrzyłam
Jak patrzysz.
Cisza
Cisza
Przerywana Twoim oddechem
To mogło trwać
Lecz wróciliśmy
Każde do swojego świata.
~ Kocham Cię.