25 kwietnia 2011

Znowu i znowu.

Był sobie kolejny szlaban. Za co? Oczywiście, za niechodzenie do szkoły. Dlaczego? Bo kochany rodziciel nie rozumie, że są inne problemy poza lenistwem. -.-''

Tęsknię za kolorami lata.
Ale będzie lepiej. Musi być. Specjaliści czuwają, co może pójść nie tak?

Megazajebiście było w zeszły weekend. Niezapomniana ekipa: Ela, Iza, Bartek. Mistrzowie lania z wszystkiego i z niczego - Iza i ja. XD Czekam już na kolejne spotkanie i na kolejne skoki na wesoło, na kolejne kamerowanie naszych wygłupów również. < 3

Dziękuję Ci za wszystko, co działo się dziś. Za włącznie mi na siłę Guns N' Roses i za odpały przy Daddy Cool. XD I za to, że podsunęłaś mi pomysł na tekst dnia. ; D I będziemy mieć konia, ot co!

Święta nie są złe. W sumie, nie obchodzę świąt od strony duchowej, po prostu lubię żurek i sałatki. < 3 Poza tym, to jeden z 2 okresów w roku, kiedy mam czysto w pokoju. XD!

Szpako-mania, szpako-mania! Kooocham wczorajsze Knockin' On Heavens Door w wykonaniu Miszela. (Jak z resztą wszystkie piosenki w jego wykonaniu...) Uwielbiam go za jego osobowość. I za ten styl. A już najbardziej za włosy i głos. XDD


Tekst dnia.
Katarzyna ogląda sobie moją książkę o koniach. Zatrzymała się na stronie ze sprzętem. Wpatruje się kilka minut.
Patrzy...
Patrzy...
Po czym pokazuje palcem na rusunek.
"To jest siodło" - podsumowała.