![]() |
| Zapatrzeni w siną dal. Ja i cudowny Czekoladek. |
Dzisiaj rano było źle. Głowa wróciła i dała o sobie znać... Łyknęłam jakieś prochy i przeszło.
W szkole sześć osób. Atmosfera niesamowita. XD Rozmówki z nauczycielami - bezcenne. Przez Gąsiora walnęłam ręką w kaloryfer i mam siniaka na łokciu. ; P Na religii jakiś dupny film o Hitlerze. Ile już było na religii dupnych filmów o Hitlerze? Nie potrafię zliczyć. Na tym też przedmiocie walnęłam piękny portrecik konia z tyłu tablicy. ^ ^
Niesamowicie cieszę się z faktu, że już jutro jadę na stajnię. Miałam jechać dziś, ale jestem zmęczona, poza tym nie miałam ochoty tłuc się autobusem. Kurczę, Od listopada byłam tylko raz na koniach. Boli mnie fakt, że wcale aż tak bardzo za tym nie tęsknię. Nie wiem dlaczego. Dziwne.
Cholera, nie umiem opiekować się niczym żywym. Fiołki mi uschły, kordylina już od dawna ma jakieś świństwo i co urosną jej listki, to usychają. Storczyk nie chce zakwitnąć. Nawet rzeżucha mi padła! XDD Dobrze, że pies jeszcze żyje.
